Sting Żądło odbija się czkawką

April 25th, 2012

Z artykułu Krzysztofa K .Kaźmierczaka “Koncert Stinga: wiemy co władze Poznania skrzętnie ukrywały” w Głosu Wielkopolskim 21-22 kwietnia 2012 r. wynika, że “kantuje” cały zarząd miasta Poznania, nie ma świętych w magistracie. Mam dwa wnioski praktyczne. Pierwszy to taki, że niczego nie kupuje się przez pośredników i to podstawionych. Drugi to taki, że w żadnym wypadku miasto nie powinno być organizatorem, w sensie zamawiającym jakichkolwiek imprez. W uzasadnionych przypadkach może jedynie sponsorować, dotować, czy popierać w inny sposób. Wydaje mi się, że statut miasta powinien wyraźnie określać jakiego rodzaju działalność może miasto robić. Zakładam, że koncert Stinga to dobry biznes, normalną praktyką byłoby to, że robi to firma komercyjna, a miasto zarabia w ten sposób, że wydzierżawia, czy wynajmuje na przykład obiekt, w którym jest impreza, o ile jest jego właścicielem. Krótko mówiąc proste zasady handlowe. Gdyby chodziło o prywatny biznes, to zakładam się, ze firma M. M. nie kupiłaby imprezy z trzeciej ręki, przepłacając wielokrotnie. Miasto jest organizacją przestrzenno gospodarcza, o charakterze publicznym. Obywatele, mieszkańcy mają w nim pracować i robić interesy, a zarząd, jako organ samorządowy ma dbać o to, aby ten organizm normalnie funkcjonował i przynosił dochód z podatków na cele publiczne, nie komercyjne. Samorządowe władze nie są od robienia interesów, bo miasto to nie folwark radnych i Zarządu.

Z formalnego punktu widzenia ani prokurator, ani CBA nic nie zrobi, bo to, że ktoś coś komuś odsprzedał, nie jest przestępstwem, trzeba by stwierdzić, ze konkretny urzędnik, w tym wypadku Tomasz Kajzer odniósł jakąś korzyść z tego pośrednictwa. Nie mniej pozostaje zarzut niegospodarności, no i rzecz ludziom Grobelnego nie znana, czyli przyzwoitość. Tłumaczyć się powinien ten cały zarząd. Dziwię się dobremu samopoczuciu radnych, skoro tylko jeden Szymon Szynkowski vel Sęk się interesuje. Co robił przewodniczący Grzegorz Ganowicz, kiedy komisja rewizyjna nie mogła doprosić się dokumentów? W przypadku samorządu czy instytucji państwowych nie ma tajemnicy handlowej. Przypomnę, że tajemnica handlowa dotyczy ochrony interesów firmy, przed konkurencją. Kto był konkurencją dla miasta w tym wypadku, co miasto mogło stracić na ujawnieniu kontraktu, czy ktoś inny by go zrealizować w mieście? To czysty absurd. To ten jeden z powodów, dla których miasto nie może być firmą, w sensie zarabiania na komercyjnych przedsięwzięciach. Mam pomysł na interes, niech miasto zawrze umowę z kompanią piwowarską i wypuści piwo z marką “Lech Grobelny i spółka”, wtedy będzie jasne nie tylko piwo, ale kto i dla kogo i na czym ma zarobić.

Krzysztof Wodniczak

Filmy PTAAAK-a w TVP Polonia

April 20th, 2012

orkiestra-1W lutym i kwietniu br. TVP Polonia zaprezentowała szerokiej widowni dwa filmy dokumentalne wyprodukowane przez nasze Towarzystwo. Pierwszym był obraz BOHATEROWIE z WAPNA w reżyserii Jerzego Jernas. Film opowiada przemilczaną historię największej katastrofy górniej w Polsce do jakiej doszło w wielkopolskim Wapnie. Latem 1977 roku wody podskórne zalały kopalnię soli. W wyniku czego zapadło się pod ziemię pół miejscowości. Ze względu na panującą wówczas propagandę sukcesu media przemilczały tą katastrofę.

Drugim zaprezentowanym filmem jest obraz także w reżyserii Jerzego Jernasa NARODZINY WOLNOŚCI. Przedstawia on narodziny wolnych mediów w wolnej Polsce na przykładzie poznańskiej TV  ES. W filmie oprócz twórców i pracowników tej stacji telewizyjnej wypowiadają się takie osoby jak Tadeusz Zwiefka, Krystyna Łybacka, Marek Siwiec czy Janusz Pałubicki. Jest pierwszy film próbujący z perspektywy czasu ocenić mechanizmy tworzenia się niezależnych mediów elektronicznych po 1989 roku.

Czuję więcej

December 10th, 2011

Nasze Towarzystwo jest producentem kolejnego filmu dokumentalnego. Tym razem będzie to opowieść o niewidomym muzyku Danielu Rupińskim. Jest on wybitnym muzykiem, absolwentem szkoły muzycznej II stopnia w klasie fortepinu i trąbki. Od dwóch lat codziennie w południe gra hejnał z wieży Ratusza w Olsztynie. Film współfinansowany jest ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Premiera filmu odbędzie się pod koniec grudnia na antenie Telewizji STK w Swarzędzu.

Jaszczury rozdane

October 2nd, 2011

janusz-klosinski-w-filmie-sen-o-czerwonym-dywaniePodczas Festiwalu “Wyścig Jaszczurów” poznańska publiczność obejrzała 16 filmów autorstwa dojrzałych twórców Filmowych. To właśnie publiczność przyznała główną nagrodę “Złotego Jaszczura”  filmowi “Sen o czerwonym dywanie” w reżyserii Janusza Kłosińskiego.
Autorem jedynego filmu fabularnego zaprezentowanego podczas festiwalu jest aktor naturszczyk, znany z roli Józia Śpiewaka w “Rejsie” Marka Piwowskiego. Publiczność festiwalowa wyróżniła także obraz “Wielka Woda” w reżyserii najstarszego uczestnika festiwalu 78 letniego Bohdana Kezika oraz film “Historia pewnego obrazu” autorstwa Rosjanina Alexandra Zimina. Ten sam reżyser otrzymał nagrodę widzów Telewizji Swarzędz, w której również prezentowane były filmy konkursowe. Natomiast jury studenckie za najciekawszy film uznało “Gęsi Pana Rysia” w reżyserii Tadeusza Litowczenki przyznając mu “Studenckiego Jaszczura”.

Wyścig Jaszczurów

September 26th, 2011

plakat5Na Festiwal Wyścig Jaszczurów zgłoszono 16 filmów dokumentalnych, fabularnych i eksperymentalnych. Najstarszy uczestnik Bohdan Kezik ma 78 lat i zaprezentuje brawurowo zrealizowany dokument “Wielka woda”. Niewiele młodszy Janusz Kłosiński - aktor naturszczyk, znany z roli Józia Śpiewaka w “Rejsie” Marka Piwowskiego przedstawi komedię aktorską “Sen o czerwonym dywanie”. W filmach dokumentalnych zobaczymy m.in. Krzysztofa Pendereckiego, kpt. Krzysztofa Baranowskiego oraz wiele nieznanych, ale bardzo barwnych postaci. Pokazom konkursowym towarzyszyć będą projekcie krótkich filmów o wybitnych wielkopolskich artystach plastykach. Wyścig Jaszczurów jest jedyną w Polsce imprezą filmową adresowaną do osób posiadających poważne doświadczenie życiowe, a dyskryminowanych przez organizatorów wielu konkursów ze względu na swój wiek. Honorowy patronat nad Festiwalem objęła prof. Irena Lipowicz - Rzecznik Praw Obywatelskich.

Śmiać się nie tylko z Teya…

February 1st, 2011

“Spojrzenia nie tylko na Teya” - taki właśnie tytuł “zerka” na nas z “twarzy” książki Krzysztofa Wodniczaka, który ze względu na twórczą aktywność, jakiej rytm wyznacza szereg partytur zorganizowanych przez niego artystycznych zdarzeń; dał się “usłyszeć” jako “człowiek orkiestra”, który swoją drogą, a właściwie własnym smyczkiem, grywał niegdyś na kontrabasie…

I bez zmrużenia oka, zaskakującego słowa, dobrej myśli bądź jeszcze innych równie niezbadanych przejawów emocjonalnej “inteligencji”, przyznać trzeba, iż autor “uśmiechnął” się do nas tą publikacją w chwili dla historii najwłaściwszej - takiej, która nie boi się śmiać; która pokazuje, że śmiech jest jak najbardziej na miejscu - pod warunkiem, że ten, kto się śmieje, nie waha się przyznać, iż jego własne życie jest jak kabaret; albo też na przekór i na pozór niezbyt “Teyowej” rzeczywistości, pragnie uczynić ze swojej powszedniości “kabaret” - tak jak zdarzyło się to w przypadku kabaretu Tey. Co więc “zdarza się” na kartach naszej książki? - otóż - wszystko, co powinniśmy postrzegać jako “nasze” i co dla większości z nas jest takim właśnie wartym ponownego uśmiechu i śmiechu “zdarzeniem” - w tym też ujawnia się żart tytułowego “nie tylko” - okazuje się, iż w gruncie rzeczy, czytamy o sobie - bynajmniej nie z egocentryzmu lecz z przysłowiowej “pokory”, która jest przeto najszczerszą świadomością śmiechu; a że postać uznawana za legendę pisze o legendzie… cóż, może to najwłaściwszy sposób ukazania, iż każdy z nas, na swój “prywatny sposób”, jest legendarny, jeśli tylko potrafi się śmiać z… - nie, nie dokończę, bo mogłoby być to zbyt jednoznaczne, a zatem politycznie niepoprawne, od czego specem był Tey.

My zaś możemy się uczyć na Teyowy sposób “mądrego śmiechu”; a na czym ten “sposób” polega? Wystarczy przeczytać naszą książkę - jego, naprawdę dobry “podręcznik”, zaczynając od próby ujawnienia w sobie odpowiedzi na trzy pytania zawarte w “Zaproszeniu Szkolnego Koła Miłośników Festiwali i Samorządu Klasowego”, które jest jednym z bardziej “wyrazistych spojrzeń” nie tylko na Teya…

Dominik Górny

Premiera filmu “Bohaterowie z Wapna”

December 17th, 2010

Premiera WapnoW sobotę 4 grudnia w Klubie VIVA w wielkopolskim Wapnie odbyła się premiera filmu “Bohaterowie z Wapna” opowiadającego o największej katastrofie górniczej w Polsce.

Projekcja półgodzinnego dokumentu odbyła się w ramach uroczystości barbórkowych i zainaugurowała obchody 100-leca Kopalni Soli w Wapnie. Zdjęcia do filmu realizowane były w opuszczonych obiektach 100 letniej kopalni, a także w podziemiach kopalni soli w Kłodawie. O dramatycznych przeżyciach sprzed 33 lat opowiadają byli górnicy największej polskiej kopalni soli oraz przedstawiciele ówczesnej władzy, którzy organizowali gigantyczną ewakuację ludności. W filmie wystąpiła również górnicza orkiestra dęta “Solanie” z Kłodawy. Autorzy filmu dotarli również do wielu materiałów archiwalnych, które wykorzystali w filmie.

Twórcą filmu jest znany poznański niezależny reżyser Jerzy Jernas, autor m.in. emitowanego w wielu telewizjach filmu “KSU - legenda Bieszczad, legenda rocka”. Film “Bohaterowie z Wapna” został wyprodukowany przez Polskie Towarzystwo Artystów, Autorów, Animatorów Kultury PTAAAK wspólnie z Estradą Poznańską. Film Jerzego Jernasa powstał wyłączenie ze środków obywatelskich i publicznych w ramach dotacji z Wielkopolskiego Funduszu Filmowego oraz Muzeum Historii Polski.
Emisją filmu zainteresowana jest TVP Kultura, TVP Polonia, Kino Polska oraz TV Planete.

“Bohaterowie z Wapna”

September 8th, 2010

orkiestra-1W 33 rocznicę przemilczanej katastrofy górniczej w wielkopolskim Wapnie, ekipa filmowa naszego Towarzystwa rozpoczęła realizację filmu dokumentalnego o jednej z największych katastrof górniczych w Polsce.

Zdjęcia realizowane były głównie w opuszczonych obiektach 100 letniej kopalni, a także w podziemiach kopalni soli w Kłodawie. W filmie wypowiadali się zarówno byli górnicy największej polskiej kopalni soli, jak i przedstawiciele ówczesnej władzy, którzy organizowali gigantyczną ewakuację ludności. W filmie nie zabrakło wypowiedzi przedstawicieli ówczesnych mediów, którym zakazano informowania społeczeństwa o katastrofie.

Film “Bohaterowie z Wapna” w reżyserii Jerzego Jernasa powstaje wyłączenie ze środków obywatelskich i publicznych w ramach dotacji z Wielkopolskiego Funduszu Filmowego oraz Muzeum Historii Polski. Jego producentami jest Polskie Towarzystwo Artystów, Autorów, Animatorów PTAAAK oraz Estrada Poznańska. Uroczysta premiera filmu odbędzie się 4 grudnia, w dniu święta górniczego.

Historia Festiwalu w Jarocinie

July 28th, 2010

wrm

Trzydzieści lat festiwali jarocińskich. To może i wiele. Nie podchodzę do tej rocznicy jakoś sentymentalnie, chociaż wiem, że to ja, Krzysztof Wodniczak jestem jego pomysłodawcą i byłem głównym animatorem przez dziesięć lat od 1970 roku do 1979 roku kiedy oznajmiono, że nazywają się Wielkopolskie Rytmy Młodych. A moja osoba na stałe wpisała się w historię tego miasta. W Wikipedii podano sześć nazwisk, osób związanych z Jarocinem. W tym panteonie znajdują się: Aron Heppner - rabin z Jarocina, Sędziwoj z Jarocina - wojewoda poznański, Aleksy Sobaszek - błogosławiony kościoła katolickiego, Friedrich August Stuler - architekt. Elizabeth Scharzkopf - słynna śpiewaczka operowa i Krzysztof Wodniczak - pomysłodawca Wielkopolskich Rytmów Młodych. Dlatego noszę się nawet z zamiarem zorganizować przekrojowy koncert pod umowną nazwą JAROCINY WODNICZAKA (w Poznaniu lub Ostrowie Wielkopolskim to miasto fenomen, które ma pięć znaczących ogólnopolskich imprez: Jazz w Muzeum, Reggae na Piaskach, Jimi Way Festiwal, Chopin w barwach jesieni, Etnio Eko Fest) Zaprosiłbym do udziału m.in. Małgorzatę Bratek, Barbarę Gołaską, Andrzeja Ellmanna, duet Anna i Piotr (Hanna Banaszak i Piotr Żurowski), zespoły Sekwens (z Piotrem Kałużnym), Grupę Stress, Takt (grali w nim: Zbigniew Wrombel, Sławomir Sokołowski, Janusz Piątkowski, Marek Surdyk), Heam (z Markiem Bilińskim), Kasę Chorych, Mietek Blues Band (nominowany w tym roku do nagrody Fryderyka), Bez Tajemnic (tworzyli znani dzisiaj muzycy - Roman Suchan, Marek Michalak, Piotr Kuźniak), itp. Planuję taki koncert we wrześniu i wystąpiliby wspomniani laureaci Wielkopolskich Rytmów Młodych. W latach 70. w wielu miastach i miasteczkach organizowano konfrontacje, przeglądy, festiwale starając się pokazać cały ruch big beatowy. Spontanicznie rodząca się fala młodzieżowych zespołów amatorskich mogła dać upust swoim muzykowaniom właśnie na festiwalach. W Polsce na przełomie lat 60. i 70. było kilkadziesiąt konkursowych imprez, z których przetrwały Wielkopolskie Rytmy Młodych w Jarocinie.

Tworzyłem je, byłem ich pomysłodawcą, trafiły te Rytmy na dobry społeczny grunt. Mający 28 lat, najmłodszy w Polsce burmistrz Czesław Molczyk i jego brat, który był w tym czasie przewodniczącym ZP ZSMP w Jarocinie “czuli bluesa” i przyjmowali raz w roku zespoły z całej Wielkopolski właśnie w tym mieście. Na początku udostępniono salę w klubie Olimp, później w kinie Echo, aż w końcu w nowo wybudowanym Jarocińskim Ośrodku Kultury. Coraz częściej pojawiały się o jarocińskich Rytmach informacje w prasie ogólnopolskiej. Pierwsze Rytmy zamknęły się budżetem w kwocie 3000 zł, na dzisiejsze złotówki może to była kwota 9.000 zł. Z budżetu trzeba było pokryć honoraria dla jurorów (po 200zł), hotele dla gości, dla muzyków noclegi w internacie, wypożyczenie nagłośnienia, koszt koncertu Trio Blue and Rock Wojciecha Skowrońskiego. Wówczas nam chciało się chcieć. Nikt nie pytał ile na tym zarobi, co z tego będzie miał. Nikt nie przeliczał dźwięków na mamonę. Była to pasja i prawdziwe con amore. Nie chcę by brzmiało to jak kombatanctwo. Chociaż zdarzało się, że zjawisko konformizmu młodzieży względem narzuconej przez środki masowego przekazu, unikanie własnego zdania na rzecz “owczego pędu” (przy pozorach nonkonformizmu) nie pozostawało bez wpływu na rozszerzanie się obyczajowości beatowej. Ale tego raczej nie zauważyłem w Jarocinie. Źródeł można się było dopatrywać w ogólnej atmosferze panującej wokół beatu w poszczególnych etapach jego rozwoju na naszym gruncie. W 1969 r. muzyką opiekowała się ponad 3 tysięczna kadra zawodowych instruktorów (na usługach teatru amatorskiego pozostawało ponad 1500 instruktorów, tańca ok. 1000, plastyki -ponad 500).Przewaga zainteresowań muzycznych w ruchu amatorskim była w tym wypadku oczywista. Przytoczona wyżej liczba 3 tys. instruktorów muzycznych obejmowała nie tylko ludzi prowadzących zespoły beatowe, ale chóry, orkiestry dęte, małe zespoły wokalne. W tym czasie działało ok.7 tysięcy zespołów beatowych i w najlepszym przypadku, co trzecia grupa miała fachową (od strony muzycznej) opiekę. Tak było trzydzieści lat temu, a dzisiaj… Odłożę dywagacje na inny termin.

Krzysztof Wodniczak

P.S. “Dyktatura młodych” opanowała i Jarocin. Quasi dziennikarz, obecnie urzędnik w ratuszu, ex techniczny z klubu Eskulap, pseudo muzyk owadów twierdzą, że nie będzie juz żadnego retro. Przypominam im jedno chińskie przysłowie “Jeżeli się nie wie kim się było, to się nie wie kim się jest”.

Filmowe jaszczury rozdane

June 9th, 2010

1-kadr-z-filmu-powiedz-prawde

W Poznaniu zakończył się II Festiwal Niezależnej Twórczości Filmowej “Wyścig Jaszczurów”. W konkursie zaprezentowano 14 filmów zrealizowanych przez twórców, którzy ukończyli co najmniej 50 lat. Główną nagrodę “Złotego Jaszczura” zdobył film Witolda Świętnickiego “Powiedz prawdę, przecież cię nie biję”.

Podczas dwóch dni Festiwalu “Wyścig Jaszczurów” poznańska publiczność obejrzała 14 filmów fabularnych, dokumentalnych, eksperymentalnych i animacji. To właśnie publiczność przyznała główną nagrodę “Złotego Jaszczura” filmowi “Powiedz prawdę, przecież cię nie biję”. Jest to fabularna opowieść o życiu w dysfunkcyjnej rodzinie i powstał na podstawie blogu “Wszystkie dzieci są szalone”. Fabuła oparta jest wyłącznie na monologach rodziców bohatera. Film ten otrzymał także nagrodę “Studenckiego Jaszczura” przyznanego przez jury złożone ze studentów filmoznawstwa. Wyróżnienia otrzymały także filmy “Faceci z akordeonami” Andrzeja Mosia, “Spowiedź bękarta” Janusza Kłosińskiego oraz “Ludmiła” autorstwa najstarszego uczestnika Festiwalu - 77. letniego Bohdana Kezika.
Najciekawsze filmy festiwalu zostaną zaprezentowane przez Telewizję Kino Polska.

2-kadr-z-filmu-powiedz-prawde