Historia Festiwalu w Jarocinie

Lipiec 28th, 2010

wrm

Trzydzieści lat festiwali jarocińskich. To może i wiele. Nie podchodzę do tej rocznicy jakoś sentymentalnie, chociaż wiem, że to ja, Krzysztof Wodniczak jestem jego pomysłodawcą i byłem głównym animatorem przez dziesięć lat od 1970 roku do 1979 roku kiedy oznajmiono, że nazywają się Wielkopolskie Rytmy Młodych. A moja osoba na stałe wpisała się w historię tego miasta. W Wikipedii podano sześć nazwisk, osób związanych z Jarocinem. W tym panteonie znajdują się: Aron Heppner - rabin z Jarocina, Sędziwoj z Jarocina - wojewoda poznański, Aleksy Sobaszek - błogosławiony kościoła katolickiego, Friedrich August Stuler - architekt. Elizabeth Scharzkopf - słynna śpiewaczka operowa i Krzysztof Wodniczak - pomysłodawca Wielkopolskich Rytmów Młodych. Dlatego noszę się nawet z zamiarem zorganizować przekrojowy koncert pod umowną nazwą JAROCINY WODNICZAKA (w Poznaniu lub Ostrowie Wielkopolskim to miasto fenomen, które ma pięć znaczących ogólnopolskich imprez: Jazz w Muzeum, Reggae na Piaskach, Jimi Way Festiwal, Chopin w barwach jesieni, Etnio Eko Fest) Zaprosiłbym do udziału m.in. Małgorzatę Bratek, Barbarę Gołaską, Andrzeja Ellmanna, duet Anna i Piotr (Hanna Banaszak i Piotr Żurowski), zespoły Sekwens (z Piotrem Kałużnym), Grupę Stress, Takt (grali w nim: Zbigniew Wrombel, Sławomir Sokołowski, Janusz Piątkowski, Marek Surdyk), Heam (z Markiem Bilińskim), Kasę Chorych, Mietek Blues Band (nominowany w tym roku do nagrody Fryderyka), Bez Tajemnic (tworzyli znani dzisiaj muzycy - Roman Suchan, Marek Michalak, Piotr Kuźniak), itp. Planuję taki koncert we wrześniu i wystąpiliby wspomniani laureaci Wielkopolskich Rytmów Młodych. W latach 70. w wielu miastach i miasteczkach organizowano konfrontacje, przeglądy, festiwale starając się pokazać cały ruch big beatowy. Spontanicznie rodząca się fala młodzieżowych zespołów amatorskich mogła dać upust swoim muzykowaniom właśnie na festiwalach. W Polsce na przełomie lat 60. i 70. było kilkadziesiąt konkursowych imprez, z których przetrwały Wielkopolskie Rytmy Młodych w Jarocinie.

Tworzyłem je, byłem ich pomysłodawcą, trafiły te Rytmy na dobry społeczny grunt. Mający 28 lat, najmłodszy w Polsce burmistrz Czesław Molczyk i jego brat, który był w tym czasie przewodniczącym ZP ZSMP w Jarocinie “czuli bluesa” i przyjmowali raz w roku zespoły z całej Wielkopolski właśnie w tym mieście. Na początku udostępniono salę w klubie Olimp, później w kinie Echo, aż w końcu w nowo wybudowanym Jarocińskim Ośrodku Kultury. Coraz częściej pojawiały się o jarocińskich Rytmach informacje w prasie ogólnopolskiej. Pierwsze Rytmy zamknęły się budżetem w kwocie 3000 zł, na dzisiejsze złotówki może to była kwota 9.000 zł. Z budżetu trzeba było pokryć honoraria dla jurorów (po 200zł), hotele dla gości, dla muzyków noclegi w internacie, wypożyczenie nagłośnienia, koszt koncertu Trio Blue and Rock Wojciecha Skowrońskiego. Wówczas nam chciało się chcieć. Nikt nie pytał ile na tym zarobi, co z tego będzie miał. Nikt nie przeliczał dźwięków na mamonę. Była to pasja i prawdziwe con amore. Nie chcę by brzmiało to jak kombatanctwo. Chociaż zdarzało się, że zjawisko konformizmu młodzieży względem narzuconej przez środki masowego przekazu, unikanie własnego zdania na rzecz “owczego pędu” (przy pozorach nonkonformizmu) nie pozostawało bez wpływu na rozszerzanie się obyczajowości beatowej. Ale tego raczej nie zauważyłem w Jarocinie. Źródeł można się było dopatrywać w ogólnej atmosferze panującej wokół beatu w poszczególnych etapach jego rozwoju na naszym gruncie. W 1969 r. muzyką opiekowała się ponad 3 tysięczna kadra zawodowych instruktorów (na usługach teatru amatorskiego pozostawało ponad 1500 instruktorów, tańca ok. 1000, plastyki -ponad 500).Przewaga zainteresowań muzycznych w ruchu amatorskim była w tym wypadku oczywista. Przytoczona wyżej liczba 3 tys. instruktorów muzycznych obejmowała nie tylko ludzi prowadzących zespoły beatowe, ale chóry, orkiestry dęte, małe zespoły wokalne. W tym czasie działało ok.7 tysięcy zespołów beatowych i w najlepszym przypadku, co trzecia grupa miała fachową (od strony muzycznej) opiekę. Tak było trzydzieści lat temu, a dzisiaj… Odłożę dywagacje na inny termin.

Krzysztof Wodniczak

P.S. “Dyktatura młodych” opanowała i Jarocin. Quasi dziennikarz, obecnie urzędnik w ratuszu, ex techniczny z klubu Eskulap, pseudo muzyk owadów twierdzą, że nie będzie juz żadnego retro. Przypominam im jedno chińskie przysłowie “Jeżeli się nie wie kim się było, to się nie wie kim się jest”.

Filmowe jaszczury rozdane

Czerwiec 9th, 2010

1-kadr-z-filmu-powiedz-prawde

W Poznaniu zakończył się II Festiwal Niezależnej Twórczości Filmowej “Wyścig Jaszczurów”. W konkursie zaprezentowano 14 filmów zrealizowanych przez twórców, którzy ukończyli co najmniej 50 lat. Główną nagrodę “Złotego Jaszczura” zdobył film Witolda Świętnickiego “Powiedz prawdę, przecież cię nie biję”.

Podczas dwóch dni Festiwalu “Wyścig Jaszczurów” poznańska publiczność obejrzała 14 filmów fabularnych, dokumentalnych, eksperymentalnych i animacji. To właśnie publiczność przyznała główną nagrodę “Złotego Jaszczura” filmowi “Powiedz prawdę, przecież cię nie biję”. Jest to fabularna opowieść o życiu w dysfunkcyjnej rodzinie i powstał na podstawie blogu “Wszystkie dzieci są szalone”. Fabuła oparta jest wyłącznie na monologach rodziców bohatera. Film ten otrzymał także nagrodę “Studenckiego Jaszczura” przyznanego przez jury złożone ze studentów filmoznawstwa. Wyróżnienia otrzymały także filmy “Faceci z akordeonami” Andrzeja Mosia, “Spowiedź bękarta” Janusza Kłosińskiego oraz “Ludmiła” autorstwa najstarszego uczestnika Festiwalu - 77. letniego Bohdana Kezika.
Najciekawsze filmy festiwalu zostaną zaprezentowane przez Telewizję Kino Polska.

2-kadr-z-filmu-powiedz-prawde

ELVIS żyje

Maj 11th, 2010

koncert-1

W niedzielę 9 maja do Poznania przyjechała grupa muzyków grających kiedyś razem z Elvisem Presleyem. Koncert odbył się w Sali Wielkiej C. K. ZAMEK. Rolę “Króla Rock and Rolla” pełnił niewiarygodnie przypominający swego idola Robert Washington, uznany za najlepszego na świecie naśladowcę głosu Presleya.

Podczas tego niezwykłego koncertu trudno było mi się pozbyć wrażenia, że oto przenoszę się w czasie i przestrzeni - jesteśmy w Memphis, lata siedemdziesiąte, gorące wykonania oryginalnych utworów “Johny B.Goode”, “Tiger Man”, “T-R-O-U-B-L-E”, w których słychać nawiązania do pieśni gospel i muzyki country… Elvis Presley w różowej koszuli wystającej spod ciemnej marynarki porusza się jak murzyńscy bluesmani, młodsza publiczność szaleje, starsza jest zbulwersowana łamaniem dotychczasowych muzycznych konwencji - wychodzi… Ale jesteśmy w Poznaniu… nikt nie wychodzi nie wydaje się być zgorszona za to bawi się wspaniale… “Elvis” zeskakuje ze sceny, krąży pomiędzy widzami całując przelotnie przypadkowe damy w zarumienione policzki - wygląda tak naturalnie! To nie teatr. Robert Washington naprawdę CZUJE tę muzykę… w tym momencie całkowicie identyfikuje się z nią tak samo jak jego mistrz! Jakże niezwykłą i ponadczasową moc ma MUZYKA!

Obok “Elvisa” wystąpili muzycy, którzy zagrali wspólnie z Presleyem setki
koncertów - basista Duke Bardwell oraz klawiszowiec- Michael Jarrett. Na mnie natomiast największe wrażenie wywarło wykonanie utworu “Fever” przez prześliczną młodą piosenkarkę i modelkę - Sue Moreno. Jej głos był doprawdy elektryzujący! Znakomity popis gry gitarowej był także udziałem Chrisa Casello, zaś przy bębnach i talerzach zasiadł znany hollywoodzki perkusista sesyjny Mark Singer. W takim właśnie składzie odbył się jedyny w Polsce koncert w ramach europejskiej trasy “The Oryginal Elvis Tribute 2010″.

Imprezę zorganizowało Stowarzyszenie Muzyczne BRZMIENIA przy pomocy członków PTAAAKA, a finansowo wspomógł Samorząd Miasta Poznania.

Aleksandra Klamka

Rafał Grupiński - “Uspokojenie”

Marzec 31st, 2010

uspokojenie_rafal-grupinskiimages_big31978-83-61297-97-0Poeta i polityk

Świetny tomik, który zapada na długo i do którego sięgam, kiedy gubię krok i marzenia, że jeszcze coś… Cieszę się, że krytyk literacki, publicysta, redaktor, wydawca, wykładowca i nade wszystko polityk (poseł na Sejm i wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej) znajduje czas i nie traci poetyckiego oddechu!
Wiersze z lat 1983-2009 zwyczajnie wzruszają. Ten swego rodzaju “album” pomieścił zapamiętane i dawne, z najnowszą próbą zrozumienia tego, co jest i może się zdarzyć zaraz, tutaj i potem. To nic, że przeważają podsumowania, ale jakie! Każdy cykl (”Julka”. “Magdalena”, “Dorota”) tkany jest przez poetę uważnie, z przeczuwanym w wierszu niespełnieniem i oddalaniem się (w jednych utworach) lub podchodzeniem bliżej (w innych) do ludzi i miejsc, gdzie było ciepło, bezpiecznie, dobrze i nadal pachnie domem. Czy tylko? Nie, walczy on także o sens “dawnych myśli, uspokojenie i czar wiary” (o co najłatwiej w Boże Narodzenie - s. 20) i stara się łatać wszystko bez szkody dla innych.
Konkret liryczny, (nie)skrywane uczucie i tęsknota - nawet podczas dalekich i bliziutkich podróży nie łagodzi napięć, które są prawie w każdym tekście (”… Jaszczurki zwinniejsze od ognia,/ Pękające w chaldejskim słońcu,/ W pośrodku pośpiesznej wędrówki z cienia do cienia” (s. 27). Wraca też do dni i chwil ciemnych, kiedy było trzeba odpowiedzialnie żyć, mówić i pisać sobą: białe-białe; czarne-czarne - bez odcieni i czasem wbrew nadziei (”Cela II”).
Nie zapytam czy i dlaczego więcej w Rafale Grupińskim poety niż polityka - przytaczam wiersz (bez tytułu). “Kiedyś przyjdę, niezadowolony, że stało się to/ Tak późno. Przyjmiesz mnie, bo cóż innego mogłabyś/ Wówczas zrobić. Ja  niedobry sen,/ Ty  starsza pani o nieskazitelnej wierze w innych,/ Wpatrzona w okno umykających chmur” (s. 35).

Rafał Grupiński, Uspokojenie, Wydawnictwo MG, Warszawa 2009, s. 40.
Krzysztof Wodniczak

Tegoroczne dofinasowania dla PTAAAK-a

Marzec 26th, 2010

Wyścig JaszczurówTowarzystwo PTAAAK otrzymało w bieżącym roku dofinansowanie z Urzędu Miasta Poznania na kolejną edycję festiwalu “Wyścig Jaszczurów”. Impreza odbędzie się w dniach 4-6 czerwca w poznańskim kinie Muza. Towarzystwo otrzymało również dofinansowanie z Muzeum Historii Polski na realizację filmu dokumentalnego “Bohaterowie z Wapna” o przemilczanej katastrofie górniczej kopalni soli w Wapnie.

Premiera filmu “Narodziny Wolności”

Marzec 26th, 2010

Twórcy filmu "Narodziny Wolności"

W sobotę 20 marca w poznańskim kinie Muza odbyła się premiera prasowa filmu dokumentalnego “Narodziny Wolności” o poznańskiej TV - ES

Film “Narodziny Wolności” opowiada o narodzinach wolnych mediów w wolnej Polsce na przykładzie poznańskiej TV - ES. Wydaje się, że okres 20 lat od przemian demokratycznych jest właściwym, aby dokonać próby oceny tamtych zdarzeń.

Twórcą filmu jest znany poznański niezależny reżyser Jerzy Jernas, autor m.in. emitowanego w wielu telewizjach filmu “KSU - legenda Bieszczad, legenda rocka”. Film “Narodziny Wolności” został wyprodukowany przez Polskie Towarzystwo Artystów, Autorów, Animatorów Kultury PTAAAK wspólnie z Estradą Poznańską. Obraz powstał dzięki wsparciu Wielkopolskiego Funduszu Filmowego finansowanego ze środków Samorządu Miasta Poznania i Samorządu Województwa Wielkopolskiego. Emisją filmu zainteresowana jest TVP Kultura, TVP Polonia, Kino Polska, TV Planete oraz europejska telewizja kulturalna ARTE.

TV - ES rozpoczęła nadawanie tuż przed północą 6 czerwca 1992 roku na częstotliwości zwolnionej przez konsulat ZSRR w Poznaniu. Przez ponad 2 lata swojej nieprzerwanej działalności zdobyła sobie bardzo duże uznanie wśród większości mieszkańców Poznania i województwa. Zawsze stanowiła ciekawą alternatywę dla jedynie dwóch kanałów telewizji państwowej. Jej niepowtarzalność opierała się na innowacyjności, młodzieńczej sile oraz przede wszystkim na zaangażowaniu się Wielkopolan w lokalne problemy młodej demokracji. W lutym 1993 roku, jako jedna z 12 lokalnych stacji telewizyjnych, rozpoczęła nadawanie kilkugodzinnego wspólnego bloku programowego o nazwie “Polonia 1″. W wyniku decyzji powstałej rok później Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, w sierpniu 1994 poznańska TV-ES została zamknięta przez policję.

Apel środowisk twórczych do Premiera RP

Luty 24th, 2010

Szanowni Czytelnicy, Poniżej prezentujemy treść listu środowisk twórczych do Premiera Rzeczypospolitej Polskiej. Jak widać kotlet walczy z kulturą w całym kraju. List przeszedł w polskich mediach bez większego echa.

http://www.ksiazka.net.pl/index.php?id=4&tx_ttnews[tt_news]=3273

Apel do Premiera

[13.02.10]Publikujemy list-apel, który został wysłany przez środowiska artystyczne skupione wokół Obywatelskiego Forum Kultury do premiera Donalda Tuska. Podpisali go między innymi Wisława Szymborska, Krystiana Lupa, Obywatelskie Forum Dostępu do Książki, Obywatelskie Forum Sztuki Współczesnej, Fundację Nowoczesnej Polski, Indeks 73, Związek Kompozytorów Polskich.

Warszawa, 2 lutego 2010

Szanowny Pan

Donald Tusk

Prezes Rady Ministrów

Panie Premierze,

Nad Polską wisi groźba regresu cywilizacyjnego. Wiele obszarów kraju to pustynie, których mieszkańcy wykluczeni są z dostępu do kultury, co skutkuje pogłębieniem analfabetyzmu funkcjonalnego i hamuje rozwój kapitału intelektualnego społeczeństwa. Dzieje się to mimo sukcesów polskiej sztuki, teatru, filmu, muzyki i literatury, które są powodem głoszonej publicznie naszej wspólnej dumy.

Kongres Kultury Polskiej, który odbył się we wrześniu 2009 roku, uświadomił konieczność przywrócenia kultury do życia publicznego. Prawdziwe reformy w kulturze zaczynają się od wprowadzenia edukacji medialnej i kulturowej do systemu szkolnictwa, od gruntownych zmian prawnych w zakresie finansowania i udostępniania dóbr kultury, od inwestycji w infrastrukturę kulturalną i stworzenia programów wspierania twórców, bibliotek, organizacji pozarządowych instytucji publicznych. Dziś kultura jest dobrem nielicznych. Naszym podstawowym celem jest umożliwienie wszystkim - zgodnie z artykułem 73. Konstytucji- korzystania z dóbr kultury i uczestnictwa w kulturze współczesnej.

Edukacja medialna i kulturowa, rozumiana jako umiejętność obcowania z tradycją, wzorcami i kodami, czytania tekstów kultury i poruszanie się w świecie wiedzy i współczesnych mediów, jest fundamentem na którym można budować twórcze, aktywne i obywatelskie postawy nowoczesnego społeczeństwa.

Apelujemy do Pana jako Prezesa Rady Ministrów: - o jak najszybszą zmianę zasad finansowania kultury i edukacji kulturalnej w Polsce; - o przeznaczenie 1 procentu budżetu na kulturę do dyspozycji Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego; - o zmianę przepisów skarbowych pozwalającą na to, aby 1procentz odpisów CIT i PIT mógł być przekazywany na cele kulturalne i edukacyjne - tak jak dzieje się to z wielką korzyścią społeczną w przypadku organizacji pożytku publicznego; - o utrzymanie stałego, zapisanego w ustawie procentu na kulturę z podatku od gier losowych i zakładów wzajemnych; - o przejrzystość procedur i procesu stanowienia prawa, zwłaszcza o otwarte konsultacje społeczne, przejrzyste zasady dysponowania środkami publicznymi i transparentne zasady wyboru na stanowiska dyrektorskie w instytucjach publicznych.

Panie Premierze, Polski nie stać na ignorowanie kwestii dostępu do kultury. Po 20 latach należy wreszcie wstrzymać procesy grożące społeczną zapaścią, a do tego prowadzą zaniechania klasy politycznej i drastyczne oszczędności na edukacji i kulturze wbrew modelowi nowoczesnego państwa. Jesteśmy szóstą unijną gospodarką (PKB liczone według parytetu siły nabywczej), ale nakłady Państwa na kulturę per capita sytuują nas na przedostatnim miejscu. Mamy prawo oczekiwać, by zlikwidowanie tej dysproporcji stało się ambicją Pańskiego gabinetu.

Chcemy wspierać Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego w przygotowaniu i wdrażaniu reform, zapowiedzianych przez ministra Bogdana Zdrojewskiego w exposé z 20 stycznia 2010 roku. Wiele możemy zrobić też sami.

Dlatego domagamy się powołania komitetu, składającego się z przedstawicieli rządu, w tym Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Ministerstwa Edukacji Narodowej, Ministerstwa Nauki, Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Pracy, Kancelarii Premiera oraz reprezentantów instytucji kultury, organizacji pozarządowych i porozumienia Obywatele Kultury, który natychmiast podejmie prace zmierzające do powstrzymania regresu cywilizacyjnego i działania na rzecz rozwoju kapitału intelektualnego w Polsce w perspektywie najbliższych 20 lat. Domagamy się przeprowadzenia badań na temat stanu kultury i roli tego sektora w gospodarce. Badania takie nie były prowadzone w Polsce od 20 lat, a wedle szacunków kultura generujeok.4-5 procent PKB.

Przypominamy: Każda złotówka zainwestowana w kulturę zwraca się dwukrotnie, przyczyniając się do modernizacji i podniesienia jakości życia obywateli. Sektor kultury, z którym bezpośrednio związanych jest pół miliona osób, tworzy nowe miejsca pracy, podnosi kapitał intelektualny i generuje potencjał kreatywny społeczeństwa. Nie godzimy się, by w budżecie państwa największe oszczędności robione były właśnie na kulturze i edukacji, jak stało się to w Ustawie budżetowej na rok2010. Dlatego też w nadchodzących wyborach będziemy domagać się od kandydatów na prezydenta, posłów i radnych przedstawienia programu działań w sprawie kultury i edukacji w Polsce.

Panie Premierze, Dzięki Pana woli politycznej pojawiły się wreszcie w Polsce boiska sportowe. Czas na inicjatywę na polu kultury i edukacji.

W imieniu porozumienia Obywatele Kultury. Do wiadomości: Pani Katarzyna Hall, Minister Edukacji Narodowej
Pani Jolanta Fedak, Minister Pracy i Polityki Społecznej
Pani Barbara Kudrycka, Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego
Pan Jacek Rostowski, Minister Finansów
Pan Bogdan Zdrojewski, Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego
PanMichał Boni, Minister-członek Rady Ministrów, przewodniczący Komitetu Rady Ministrów, szef Zespołu Doradców Strategicznych Prezesa Rady Ministrów

Więcej na stroniewww.my-poznaniacy.org

Na 71. urodziny Niemena w Blue Note

Luty 21st, 2010



“Czy można być obiektywnym wobec boga muzyki… zakochałem się” - mówił Grzegorz Kupczyk w swojej krótkiej przedmowie do występu z Januszem Musielakiem, wspominając Niemena z koncertu w 1976 roku.


Pamięć Czesława Niemena w Poznaniu, świętowaliśmy 15 lutego, w przeddzień jego 71. urodzin podczas koncertu w Blue Note. Wielu mogło pomarzyć o miejscu siedzącym… W tym koncercie, mającym stanowić kolejny prezent dla Jubilata, wystąpili tym razem: Jarosław Królikowski, Grzegorz Kupczyk - Janusz Musielak, Piotr Kuźniak, zespół Black Night, zespół Simple Blue, Ewelina Rajchel - Piotr Kałużny, Combo Kuby Królikowskiego, Terri Fajfer - Krzysztof Powalisz.


Muzyka mistrza i jego utwory zyskały od nowa sympatię publiczności. Przypomnienie utworów znanych dojrzałym pokoleniom, choćby takich, jak: “Dziś, gdy Ciebie mi brak”, “Pod papugami”, “Sukces”, “Bo czas jak rzeka”… i wielu innych - rozgrzewało atmosferę. Wspomniany został także wątek związany z Marleną Dietrich (w Blue Note - Terry Fajfer i akompaniujący jej na fortepianie Krzysztof Powalisz). Otóż, w 1964 roku wielka Marlena Dietrich podczas swojego występu w Sali Kongresowej “One Woman Show” zachwyciła się piosenką “Czy mnie jeszcze pamiętasz”, śpiewaną przez Niemena z Niebiesko-Czarnymi w pierwszej części tego koncertu. Artystka wówczas obiecała włączyć ten utwór do swego repertuaru - i słowa dotrzymała.

Pielęgnowanie pamięci o Niemenie i jego twórczości, budzenie zaciekawienia młodszych pokoleń sprzyja poszerzeniu rzesz sympatyków artysty i popularyzowaniu - przypominaniu o jego dorobku twórczym. Krzysztof Wodniczak, tak często przypominający, iż był ostatnim menedżerem Czesława, na gruncie poznańskim jest inicjatorem i zarazem kontynuatorem idei koncertów urodzinowych poświęconych twórczości tego artysty.


Stefania Pruszyńska

Grudzień 28th, 2009

Niech się spełnią Świąteczne Życzenia
Te łatwe i te trudne do spełnienia
Niech się spełnią te duże i małe
Te mówiące głośno… lub wcale
Niech się spełnią, wszystkie, krok po kroku
i ziszczą z Aniołkiem u boku

Krzysztof Wodniczak
Prezes PTAAAK

 

 

 

W Blue Note pieśni rosyjskich bardów zaśpiewał Dominik Księski

Grudzień 7th, 2009

W Blue Note, PTAAAK zorganizował 23 listopada br. koncert Dominika Księskiego, śpiewającego i grającego na gitarze - pieśni rosyjskich bardów, który  zaprezentował nowe polskie tłumaczenia piosenek z lat sześćdziesiątych. Podczas tego wieczoru  promowano również płytę “Pojedziemy”.  

 

Dominik Księski to undergroundowy twórca i tłumacz, ekstremalista stylistyczny, uznający wyłącznie głos i gitarę. Od 30 lat tłumaczy pieśni bardów rosyjskich - głównie Włodzimierza Wysockiego i Jurija Kukina. Śpiewa przede wszystkim własne tłumaczenia,  m. in. “Boksera”, “Cooka”, “Wierszynę” Wysockiego, “Paryż”, “Pociąg”, “Pojedziemy? Kukina. Koncert uzupełniły wybrane piosenki innych bardów rosyjskich lat sześćdziesiątych  “Piosenka o Jaśku Mrozie” Bułata Okudżawy, “Dombajski Walc” Jurija Wizbora i “Babie lato” Igora Kochanowskiego.

 

 

Włodzimierz Wysocki (1938 - 1980) - rosyjski poeta, aktor i bard, którego nagrania rozchodziły się za jego życia głównie w magnetofonowych kopiach, przegrywane ze szpuli na szpulę. Zaczynał od śpiewania piosenek inspirowanych życiem tych, o których wolno było mówić, że mieli na bakier z prawem, czyli złodziejskiego półświatka. Jego piosenki mówią o miłości i śmierci, o górach i morzu, o żołnierzach i artystach, mówią o prawdziwych losach ludzi i ich prawdziwych problemach życiowych. Już samo to wystarczało, aby były zabronione. Jednak talent i siła obrazowania poetyckiego Wysockiego sprawiały, że mimo cenzuralnych utrudnień, szlabanu na wydawanie w ZSRR jego płyt i wierszy -  funkcjonował w ówczesnym życiu artystycznym na półwolności -  mógł (czasami) śpiewać koncerty, mógł wyjeżdżać za granicę (gdzie go wydawano),  grał w filmach, na przykład enkawudystę Żegłowa w filmie ?Kto się boi czarnego kota? i w teatrze na Tagance (tytułowa rola w Hamlecie). Zmarł, jak żył -  szybko, dramatycznie i pogrążając w bólu najbliższych.

 

Jurij Kukin (ur. w 1932) -  rosyjski poeta i bard. Po ukończeniu studiów w 1954 roku mieszkał w Leningradzie, pracował jako instruktor jazdy na łyżwach i nic nie wskazywało na to, iż stanie się w przyszłości rosyjskim Cohenem. Latem, aby dorobić, najmował się na ekspedycje geologiczne (Sajan, Kamczatka) jako pomoc do gotowania i noszenia kamieni. Grał to, co się śpiewało, układał własne piosenki, a gdy (w innych wykonaniach) zaczęły  one w połowie lat sześćdziesiątych zwyciężać na scenach różnych festiwali pieśni autorskiej -  wyszedł na scenę sam i błyskawicznie został zaliczony do czołowych postaci tego gatunku - obok Jurija Wizbora, Bułata Okudżawy i Włodzimierza Wysockiego. Śpiewa bez emocji, gra wyłącznie prostymi akordami, co w zestawieniu z  nieprostymi tematami powoduje, że w jego piosenkach tkwi niezła porcja dynamitu.