Czuję więcej

December 10th, 2011

Nasze Towarzystwo jest producentem kolejnego filmu dokumentalnego. Tym razem będzie to opowieść o niewidomym muzyku Danielu Rupińskim. Jest on wybitnym muzykiem, absolwentem szkoły muzycznej II stopnia w klasie fortepinu i trąbki. Od dwóch lat codziennie w południe gra hejnał z wieży Ratusza w Olsztynie. Film współfinansowany jest ze środków Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych. Premiera filmu odbędzie się pod koniec grudnia na antenie Telewizji STK w Swarzędzu.

Jaszczury rozdane

October 2nd, 2011

janusz-klosinski-w-filmie-sen-o-czerwonym-dywaniePodczas Festiwalu “Wyścig Jaszczurów” poznańska publiczność obejrzała 16 filmów autorstwa dojrzałych twórców Filmowych. To właśnie publiczność przyznała główną nagrodę “Złotego Jaszczura”  filmowi “Sen o czerwonym dywanie” w reżyserii Janusza Kłosińskiego.
Autorem jedynego filmu fabularnego zaprezentowanego podczas festiwalu jest aktor naturszczyk, znany z roli Józia Śpiewaka w “Rejsie” Marka Piwowskiego. Publiczność festiwalowa wyróżniła także obraz “Wielka Woda” w reżyserii najstarszego uczestnika festiwalu 78 letniego Bohdana Kezika oraz film “Historia pewnego obrazu” autorstwa Rosjanina Alexandra Zimina. Ten sam reżyser otrzymał nagrodę widzów Telewizji Swarzędz, w której również prezentowane były filmy konkursowe. Natomiast jury studenckie za najciekawszy film uznało “Gęsi Pana Rysia” w reżyserii Tadeusza Litowczenki przyznając mu “Studenckiego Jaszczura”.

Wyścig Jaszczurów

September 26th, 2011

plakat5Na Festiwal Wyścig Jaszczurów zgłoszono 16 filmów dokumentalnych, fabularnych i eksperymentalnych. Najstarszy uczestnik Bohdan Kezik ma 78 lat i zaprezentuje brawurowo zrealizowany dokument “Wielka woda”. Niewiele młodszy Janusz Kłosiński - aktor naturszczyk, znany z roli Józia Śpiewaka w “Rejsie” Marka Piwowskiego przedstawi komedię aktorską “Sen o czerwonym dywanie”. W filmach dokumentalnych zobaczymy m.in. Krzysztofa Pendereckiego, kpt. Krzysztofa Baranowskiego oraz wiele nieznanych, ale bardzo barwnych postaci. Pokazom konkursowym towarzyszyć będą projekcie krótkich filmów o wybitnych wielkopolskich artystach plastykach. Wyścig Jaszczurów jest jedyną w Polsce imprezą filmową adresowaną do osób posiadających poważne doświadczenie życiowe, a dyskryminowanych przez organizatorów wielu konkursów ze względu na swój wiek. Honorowy patronat nad Festiwalem objęła prof. Irena Lipowicz - Rzecznik Praw Obywatelskich.

Śmiać się nie tylko z Teya…

February 1st, 2011

“Spojrzenia nie tylko na Teya” - taki właśnie tytuł “zerka” na nas z “twarzy” książki Krzysztofa Wodniczaka, który ze względu na twórczą aktywność, jakiej rytm wyznacza szereg partytur zorganizowanych przez niego artystycznych zdarzeń; dał się “usłyszeć” jako “człowiek orkiestra”, który swoją drogą, a właściwie własnym smyczkiem, grywał niegdyś na kontrabasie…

I bez zmrużenia oka, zaskakującego słowa, dobrej myśli bądź jeszcze innych równie niezbadanych przejawów emocjonalnej “inteligencji”, przyznać trzeba, iż autor “uśmiechnął” się do nas tą publikacją w chwili dla historii najwłaściwszej - takiej, która nie boi się śmiać; która pokazuje, że śmiech jest jak najbardziej na miejscu - pod warunkiem, że ten, kto się śmieje, nie waha się przyznać, iż jego własne życie jest jak kabaret; albo też na przekór i na pozór niezbyt “Teyowej” rzeczywistości, pragnie uczynić ze swojej powszedniości “kabaret” - tak jak zdarzyło się to w przypadku kabaretu Tey. Co więc “zdarza się” na kartach naszej książki? - otóż - wszystko, co powinniśmy postrzegać jako “nasze” i co dla większości z nas jest takim właśnie wartym ponownego uśmiechu i śmiechu “zdarzeniem” - w tym też ujawnia się żart tytułowego “nie tylko” - okazuje się, iż w gruncie rzeczy, czytamy o sobie - bynajmniej nie z egocentryzmu lecz z przysłowiowej “pokory”, która jest przeto najszczerszą świadomością śmiechu; a że postać uznawana za legendę pisze o legendzie… cóż, może to najwłaściwszy sposób ukazania, iż każdy z nas, na swój “prywatny sposób”, jest legendarny, jeśli tylko potrafi się śmiać z… - nie, nie dokończę, bo mogłoby być to zbyt jednoznaczne, a zatem politycznie niepoprawne, od czego specem był Tey.

My zaś możemy się uczyć na Teyowy sposób “mądrego śmiechu”; a na czym ten “sposób” polega? Wystarczy przeczytać naszą książkę - jego, naprawdę dobry “podręcznik”, zaczynając od próby ujawnienia w sobie odpowiedzi na trzy pytania zawarte w “Zaproszeniu Szkolnego Koła Miłośników Festiwali i Samorządu Klasowego”, które jest jednym z bardziej “wyrazistych spojrzeń” nie tylko na Teya…

Dominik Górny

Premiera filmu “Bohaterowie z Wapna”

December 17th, 2010

Premiera WapnoW sobotę 4 grudnia w Klubie VIVA w wielkopolskim Wapnie odbyła się premiera filmu “Bohaterowie z Wapna” opowiadającego o największej katastrofie górniczej w Polsce.

Projekcja półgodzinnego dokumentu odbyła się w ramach uroczystości barbórkowych i zainaugurowała obchody 100-leca Kopalni Soli w Wapnie. Zdjęcia do filmu realizowane były w opuszczonych obiektach 100 letniej kopalni, a także w podziemiach kopalni soli w Kłodawie. O dramatycznych przeżyciach sprzed 33 lat opowiadają byli górnicy największej polskiej kopalni soli oraz przedstawiciele ówczesnej władzy, którzy organizowali gigantyczną ewakuację ludności. W filmie wystąpiła również górnicza orkiestra dęta “Solanie” z Kłodawy. Autorzy filmu dotarli również do wielu materiałów archiwalnych, które wykorzystali w filmie.

Twórcą filmu jest znany poznański niezależny reżyser Jerzy Jernas, autor m.in. emitowanego w wielu telewizjach filmu “KSU - legenda Bieszczad, legenda rocka”. Film “Bohaterowie z Wapna” został wyprodukowany przez Polskie Towarzystwo Artystów, Autorów, Animatorów Kultury PTAAAK wspólnie z Estradą Poznańską. Film Jerzego Jernasa powstał wyłączenie ze środków obywatelskich i publicznych w ramach dotacji z Wielkopolskiego Funduszu Filmowego oraz Muzeum Historii Polski.
Emisją filmu zainteresowana jest TVP Kultura, TVP Polonia, Kino Polska oraz TV Planete.

“Bohaterowie z Wapna”

September 8th, 2010

orkiestra-1W 33 rocznicę przemilczanej katastrofy górniczej w wielkopolskim Wapnie, ekipa filmowa naszego Towarzystwa rozpoczęła realizację filmu dokumentalnego o jednej z największych katastrof górniczych w Polsce.

Zdjęcia realizowane były głównie w opuszczonych obiektach 100 letniej kopalni, a także w podziemiach kopalni soli w Kłodawie. W filmie wypowiadali się zarówno byli górnicy największej polskiej kopalni soli, jak i przedstawiciele ówczesnej władzy, którzy organizowali gigantyczną ewakuację ludności. W filmie nie zabrakło wypowiedzi przedstawicieli ówczesnych mediów, którym zakazano informowania społeczeństwa o katastrofie.

Film “Bohaterowie z Wapna” w reżyserii Jerzego Jernasa powstaje wyłączenie ze środków obywatelskich i publicznych w ramach dotacji z Wielkopolskiego Funduszu Filmowego oraz Muzeum Historii Polski. Jego producentami jest Polskie Towarzystwo Artystów, Autorów, Animatorów PTAAAK oraz Estrada Poznańska. Uroczysta premiera filmu odbędzie się 4 grudnia, w dniu święta górniczego.

Historia Festiwalu w Jarocinie

July 28th, 2010

wrm

Trzydzieści lat festiwali jarocińskich. To może i wiele. Nie podchodzę do tej rocznicy jakoś sentymentalnie, chociaż wiem, że to ja, Krzysztof Wodniczak jestem jego pomysłodawcą i byłem głównym animatorem przez dziesięć lat od 1970 roku do 1979 roku kiedy oznajmiono, że nazywają się Wielkopolskie Rytmy Młodych. A moja osoba na stałe wpisała się w historię tego miasta. W Wikipedii podano sześć nazwisk, osób związanych z Jarocinem. W tym panteonie znajdują się: Aron Heppner - rabin z Jarocina, Sędziwoj z Jarocina - wojewoda poznański, Aleksy Sobaszek - błogosławiony kościoła katolickiego, Friedrich August Stuler - architekt. Elizabeth Scharzkopf - słynna śpiewaczka operowa i Krzysztof Wodniczak - pomysłodawca Wielkopolskich Rytmów Młodych. Dlatego noszę się nawet z zamiarem zorganizować przekrojowy koncert pod umowną nazwą JAROCINY WODNICZAKA (w Poznaniu lub Ostrowie Wielkopolskim to miasto fenomen, które ma pięć znaczących ogólnopolskich imprez: Jazz w Muzeum, Reggae na Piaskach, Jimi Way Festiwal, Chopin w barwach jesieni, Etnio Eko Fest) Zaprosiłbym do udziału m.in. Małgorzatę Bratek, Barbarę Gołaską, Andrzeja Ellmanna, duet Anna i Piotr (Hanna Banaszak i Piotr Żurowski), zespoły Sekwens (z Piotrem Kałużnym), Grupę Stress, Takt (grali w nim: Zbigniew Wrombel, Sławomir Sokołowski, Janusz Piątkowski, Marek Surdyk), Heam (z Markiem Bilińskim), Kasę Chorych, Mietek Blues Band (nominowany w tym roku do nagrody Fryderyka), Bez Tajemnic (tworzyli znani dzisiaj muzycy - Roman Suchan, Marek Michalak, Piotr Kuźniak), itp. Planuję taki koncert we wrześniu i wystąpiliby wspomniani laureaci Wielkopolskich Rytmów Młodych. W latach 70. w wielu miastach i miasteczkach organizowano konfrontacje, przeglądy, festiwale starając się pokazać cały ruch big beatowy. Spontanicznie rodząca się fala młodzieżowych zespołów amatorskich mogła dać upust swoim muzykowaniom właśnie na festiwalach. W Polsce na przełomie lat 60. i 70. było kilkadziesiąt konkursowych imprez, z których przetrwały Wielkopolskie Rytmy Młodych w Jarocinie.

Tworzyłem je, byłem ich pomysłodawcą, trafiły te Rytmy na dobry społeczny grunt. Mający 28 lat, najmłodszy w Polsce burmistrz Czesław Molczyk i jego brat, który był w tym czasie przewodniczącym ZP ZSMP w Jarocinie “czuli bluesa” i przyjmowali raz w roku zespoły z całej Wielkopolski właśnie w tym mieście. Na początku udostępniono salę w klubie Olimp, później w kinie Echo, aż w końcu w nowo wybudowanym Jarocińskim Ośrodku Kultury. Coraz częściej pojawiały się o jarocińskich Rytmach informacje w prasie ogólnopolskiej. Pierwsze Rytmy zamknęły się budżetem w kwocie 3000 zł, na dzisiejsze złotówki może to była kwota 9.000 zł. Z budżetu trzeba było pokryć honoraria dla jurorów (po 200zł), hotele dla gości, dla muzyków noclegi w internacie, wypożyczenie nagłośnienia, koszt koncertu Trio Blue and Rock Wojciecha Skowrońskiego. Wówczas nam chciało się chcieć. Nikt nie pytał ile na tym zarobi, co z tego będzie miał. Nikt nie przeliczał dźwięków na mamonę. Była to pasja i prawdziwe con amore. Nie chcę by brzmiało to jak kombatanctwo. Chociaż zdarzało się, że zjawisko konformizmu młodzieży względem narzuconej przez środki masowego przekazu, unikanie własnego zdania na rzecz “owczego pędu” (przy pozorach nonkonformizmu) nie pozostawało bez wpływu na rozszerzanie się obyczajowości beatowej. Ale tego raczej nie zauważyłem w Jarocinie. Źródeł można się było dopatrywać w ogólnej atmosferze panującej wokół beatu w poszczególnych etapach jego rozwoju na naszym gruncie. W 1969 r. muzyką opiekowała się ponad 3 tysięczna kadra zawodowych instruktorów (na usługach teatru amatorskiego pozostawało ponad 1500 instruktorów, tańca ok. 1000, plastyki -ponad 500).Przewaga zainteresowań muzycznych w ruchu amatorskim była w tym wypadku oczywista. Przytoczona wyżej liczba 3 tys. instruktorów muzycznych obejmowała nie tylko ludzi prowadzących zespoły beatowe, ale chóry, orkiestry dęte, małe zespoły wokalne. W tym czasie działało ok.7 tysięcy zespołów beatowych i w najlepszym przypadku, co trzecia grupa miała fachową (od strony muzycznej) opiekę. Tak było trzydzieści lat temu, a dzisiaj… Odłożę dywagacje na inny termin.

Krzysztof Wodniczak

P.S. “Dyktatura młodych” opanowała i Jarocin. Quasi dziennikarz, obecnie urzędnik w ratuszu, ex techniczny z klubu Eskulap, pseudo muzyk owadów twierdzą, że nie będzie juz żadnego retro. Przypominam im jedno chińskie przysłowie “Jeżeli się nie wie kim się było, to się nie wie kim się jest”.

Filmowe jaszczury rozdane

June 9th, 2010

1-kadr-z-filmu-powiedz-prawde

W Poznaniu zakończył się II Festiwal Niezależnej Twórczości Filmowej “Wyścig Jaszczurów”. W konkursie zaprezentowano 14 filmów zrealizowanych przez twórców, którzy ukończyli co najmniej 50 lat. Główną nagrodę “Złotego Jaszczura” zdobył film Witolda Świętnickiego “Powiedz prawdę, przecież cię nie biję”.

Podczas dwóch dni Festiwalu “Wyścig Jaszczurów” poznańska publiczność obejrzała 14 filmów fabularnych, dokumentalnych, eksperymentalnych i animacji. To właśnie publiczność przyznała główną nagrodę “Złotego Jaszczura” filmowi “Powiedz prawdę, przecież cię nie biję”. Jest to fabularna opowieść o życiu w dysfunkcyjnej rodzinie i powstał na podstawie blogu “Wszystkie dzieci są szalone”. Fabuła oparta jest wyłącznie na monologach rodziców bohatera. Film ten otrzymał także nagrodę “Studenckiego Jaszczura” przyznanego przez jury złożone ze studentów filmoznawstwa. Wyróżnienia otrzymały także filmy “Faceci z akordeonami” Andrzeja Mosia, “Spowiedź bękarta” Janusza Kłosińskiego oraz “Ludmiła” autorstwa najstarszego uczestnika Festiwalu - 77. letniego Bohdana Kezika.
Najciekawsze filmy festiwalu zostaną zaprezentowane przez Telewizję Kino Polska.

2-kadr-z-filmu-powiedz-prawde

ELVIS żyje

May 11th, 2010

koncert-1

W niedzielę 9 maja do Poznania przyjechała grupa muzyków grających kiedyś razem z Elvisem Presleyem. Koncert odbył się w Sali Wielkiej C. K. ZAMEK. Rolę “Króla Rock and Rolla” pełnił niewiarygodnie przypominający swego idola Robert Washington, uznany za najlepszego na świecie naśladowcę głosu Presleya.

Podczas tego niezwykłego koncertu trudno było mi się pozbyć wrażenia, że oto przenoszę się w czasie i przestrzeni - jesteśmy w Memphis, lata siedemdziesiąte, gorące wykonania oryginalnych utworów “Johny B.Goode”, “Tiger Man”, “T-R-O-U-B-L-E”, w których słychać nawiązania do pieśni gospel i muzyki country… Elvis Presley w różowej koszuli wystającej spod ciemnej marynarki porusza się jak murzyńscy bluesmani, młodsza publiczność szaleje, starsza jest zbulwersowana łamaniem dotychczasowych muzycznych konwencji - wychodzi… Ale jesteśmy w Poznaniu… nikt nie wychodzi nie wydaje się być zgorszona za to bawi się wspaniale… “Elvis” zeskakuje ze sceny, krąży pomiędzy widzami całując przelotnie przypadkowe damy w zarumienione policzki - wygląda tak naturalnie! To nie teatr. Robert Washington naprawdę CZUJE tę muzykę… w tym momencie całkowicie identyfikuje się z nią tak samo jak jego mistrz! Jakże niezwykłą i ponadczasową moc ma MUZYKA!

Obok “Elvisa” wystąpili muzycy, którzy zagrali wspólnie z Presleyem setki
koncertów - basista Duke Bardwell oraz klawiszowiec- Michael Jarrett. Na mnie natomiast największe wrażenie wywarło wykonanie utworu “Fever” przez prześliczną młodą piosenkarkę i modelkę - Sue Moreno. Jej głos był doprawdy elektryzujący! Znakomity popis gry gitarowej był także udziałem Chrisa Casello, zaś przy bębnach i talerzach zasiadł znany hollywoodzki perkusista sesyjny Mark Singer. W takim właśnie składzie odbył się jedyny w Polsce koncert w ramach europejskiej trasy “The Oryginal Elvis Tribute 2010″.

Imprezę zorganizowało Stowarzyszenie Muzyczne BRZMIENIA przy pomocy członków PTAAAKA, a finansowo wspomógł Samorząd Miasta Poznania.

Aleksandra Klamka

Rafał Grupiński - “Uspokojenie”

March 31st, 2010

uspokojenie_rafal-grupinskiimages_big31978-83-61297-97-0Poeta i polityk

Świetny tomik, który zapada na długo i do którego sięgam, kiedy gubię krok i marzenia, że jeszcze coś… Cieszę się, że krytyk literacki, publicysta, redaktor, wydawca, wykładowca i nade wszystko polityk (poseł na Sejm i wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej) znajduje czas i nie traci poetyckiego oddechu!
Wiersze z lat 1983-2009 zwyczajnie wzruszają. Ten swego rodzaju “album” pomieścił zapamiętane i dawne, z najnowszą próbą zrozumienia tego, co jest i może się zdarzyć zaraz, tutaj i potem. To nic, że przeważają podsumowania, ale jakie! Każdy cykl (”Julka”. “Magdalena”, “Dorota”) tkany jest przez poetę uważnie, z przeczuwanym w wierszu niespełnieniem i oddalaniem się (w jednych utworach) lub podchodzeniem bliżej (w innych) do ludzi i miejsc, gdzie było ciepło, bezpiecznie, dobrze i nadal pachnie domem. Czy tylko? Nie, walczy on także o sens “dawnych myśli, uspokojenie i czar wiary” (o co najłatwiej w Boże Narodzenie - s. 20) i stara się łatać wszystko bez szkody dla innych.
Konkret liryczny, (nie)skrywane uczucie i tęsknota - nawet podczas dalekich i bliziutkich podróży nie łagodzi napięć, które są prawie w każdym tekście (”… Jaszczurki zwinniejsze od ognia,/ Pękające w chaldejskim słońcu,/ W pośrodku pośpiesznej wędrówki z cienia do cienia” (s. 27). Wraca też do dni i chwil ciemnych, kiedy było trzeba odpowiedzialnie żyć, mówić i pisać sobą: białe-białe; czarne-czarne - bez odcieni i czasem wbrew nadziei (”Cela II”).
Nie zapytam czy i dlaczego więcej w Rafale Grupińskim poety niż polityka - przytaczam wiersz (bez tytułu). “Kiedyś przyjdę, niezadowolony, że stało się to/ Tak późno. Przyjmiesz mnie, bo cóż innego mogłabyś/ Wówczas zrobić. Ja  niedobry sen,/ Ty  starsza pani o nieskazitelnej wierze w innych,/ Wpatrzona w okno umykających chmur” (s. 35).

Rafał Grupiński, Uspokojenie, Wydawnictwo MG, Warszawa 2009, s. 40.
Krzysztof Wodniczak